Jestem osobą starszą i miewam różne dolegliwości. Zostałam zaproszona na spotkanie informacyjne o nowym preparacie ziołowym, wpływającym korzystnie na stan zdrowia. Bardzo mnie to zainteresowało i postanowiłam spróbować. Muszę przyznać, że już po wypiciu ok ½ butelki zauważyłam korzystne zmiany w swoim samopoczuciu. Ostatnio rano budziłam się z opuchniętymi nogami a teraz opuchlizna zniknęła. Mam też trochę więcej energii.
Leokadia z Jeleniej Góry
Bardzo dużo pracuję, mam mało ruchu i jestem permanentnie zmęczona Od ok.2 tygodni piję Phytochi i zauważam zmiany na korzyść. Czuję zdecydowaną poprawę samopoczucia. Wierzę, że regularne picie tego preparatu zmieni jakość zdrowotną mojego życia.
Halina z Jeleniej Góry
Picie toniku Phytochi powoduje znacznie lepsze samopoczucie,zwiększa ilość energii. Poprawia się jakość życia ,bo organizm dostaje to czego tak bardzo mu dziś potrzeba.
Ela z Jeleniej Góry
Pierwszy kontakt z tonikiem miałam, gdy pojawiły się kłopoty z uderzeniami gorąca, zasłabnięciami za kierownicą, wahaniami nastrojów i niechęć likwidacji tych objawów menopauzy hormonami itp., moja przyjaciółka zapytała mnie czy ja piję Tonik Phytochi, bo jej pomógł. Poprosiłam aby mi umożliwiła picie Toniku, i od tego się zaczęło. Po 2 tygodniach objawy opisane wyżej zniknęły i zmieniło się moje samopoczucie, stałam się spokojniejsza. Lecz przy okazji, jak można tak powiedzieć ustąpiły bóle stawów oraz ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu i radości zniknęło uczulenie, z którym męczyłam się od 9 lat. Uczulona byłam na słońce, zapachy, składniki perfum, proszków, antybiotyki. Pojawiły się jeszcze inne korzyści zdrowotne lecz o nich opowiem jak spotkamy się na rozmowie o profilaktyce zdrowego życia lub na spotkaniu informacyjnym które organizujemy aby pomóc innym wrócić do zdrowia, wyczyścić organizm z metali ciężkich, toksyn i odkwasić organizm.
Bogusia Balcerek z Nysy, woj., opolskie
Mam na imię Małgorzata jestem po chorobie raka złośliwego. Suplementuje od 6 lat .Obecnie szukałam jakiegoś preparatu ,który by mi pomógł w chorobie wieńcowej. Mam astmę i biorę wziewy ,więc wiem jak organizm zwalnia przy lekach. W moim domu jest 28 schodów a na górze mieszka wnuczuś i wyjście tam sprawiało mi trudność, dwa razy robiłam przystanki by do niego wyjść. Nie było mowy o zrobieniu zakupów bez auta ani rusz. Nogi chowałam by nikt nie widział popękanych naczyń i wybroczyn. Sprzątanie sprawiało mi przykrość i ból w klatce piersiowej .Układ nerwowy zaczął mi szwankować, zaczęłam krzyczeć zamiast mówić. W dniu kiedy byłam umówiona na spotkanie zepsuło sie auto i byłam pewna że nie dojdzie do spotkania .A jednak Andrzej dojechał na spotkanie i zaświeciła mi się czerwona lampka .Powiedziałam mu że czekam na koronografie ale do końca tego roku nie ma terminów, o on mi zaproponował PhytoChi mówiąc, że to badanie nie będzie mi już potrzebne .No i zaczęłam systematycznie pić 50 ml dziennie. Złapałam infekcje gardła nie mogłam mówić ,no i męczył mnie kaszel .W czwartym dniu bez środków pomocniczych odeszło wszystko ,złapałam bakcyla .Pojechałam minibusem do koleżanki opowiedzieć jej o toniku i będąc pod jej drzwiami , dotarło do mnie że wyszłam na 2 piętro bez przystanku. Pije od 1,5 miesiąca rano i wychodzę spokojnie do wnuczka, na nogach nikną jak mgła pajączki, nogi moje są coraz ładniejsze i wiem że spełni się moje marzenie. Dziś polecam go wszystkim moim znajomym.
Dziękuje za powrót energii do moich nóg.
Małgorzata z Limanowej.
Dzień dobry tonik pije 4 tygodnie i chciałam się podzielić efektami. Jestem młodą matką moja córka ma 11 lat też codziennie rano pije ze mną tonik. Do tej pory po wyjściu do szkoły mojej córki nie miałam ochoty na nic, najlepiej by było iść spać. Postanowiłam zaryzykować znam moją Małgosie i wiem że ona na pewno by mi nie poleciła coś złego. Szok jest to dla mnie i mojej córki szok, to co sie zaczęło dziać z moim organizmem. Wszystkie szufladki pomyte ,dokumenty posegregowane ,w szafach ład i skład ,wyprasowane pranie z przed 2 lat. No i to czego nie uzyskiwałam przez kilka lat i różnych diet- chudnę naprawdę uwierzcie mi jem to na co mam ochotę a nogi niosą same. Tańczę i śpiewam zauważają moi znajomi pytając co ty robisz , że masz takie efekty : ja im mówię pije PhytoChi, dziś wiem że mogę im polecić ten tonik . Dziękuje za powrót mojej energi.
Irena z Kludią z Tymbarku.
Chciałabym podzielić się moimi spostrzeżeniami które zauważyłam u mojego taty. Mój tata ma 72 lata od dłuższego czasu nie miał ochoty na życie ,na nic. Nogi włóczył ,podpierając się laską, przy tym był bardzo agresywny winił wszystkich domowników o bałagan w domu i wokół domu. PhytoChi pije od 3 tygodni tylko 30 ml dziennie i sam nie wierzy że tak długo może pracować i tak dużo wykonać czynności, Nogi go nie bolą jest nawet uśmiechnięty, zaczyna spokojnie z nami rozmawiać. A najważniejsze to to ,że wreszcie śpi i się wysypia a nie tłucze po nocy. Sam polecił preparat swojej siostrze i chętnie mówi innym o toniku. Serdecznie dziękuje za tonik ziołowy, który przywrócił w domu ład.
IRENA z TYMBARKU.
Od lat interesuję się Taiji oraz Qi Giong. Wielokrotne powtarzanie długiej formy stylu Yang wspaniale uspokaja umysł i ożywia ciało. Przy takich praktykach adept po pewnym czasie może zacząć odczuwać przepływ energii. Jeśli to się nie pojawia, w starożytnych tekstach opisane są rozmaite ćwiczenia mające na celu "wyostrzyć" zmysły na odczuwanie tego przepływu. Dodatkowo wykonując określone ćwiczenia Qi Gong energia staje płynie intensywniej. Jest to potrzebne by móc zacząć zarządzać w sposób świadomy swoją energią. Moje odczucia pojawiały się nieregularnie i często rodziły się wątpliwości czy to jest właśnie to. Mistrz mówił, że będę wiedział że to jest właśnie to. Krążąc wokół PhytoChi od prawie pół roku w końcu zdecydowałem się spróbować. Żeby móc powiedzieć że coś nie działa trzeba sprawdzić, najlepiej osobiście. Zacząłem ostrożnie od połowy miarki. Ponieważ tonik jest smaczny, stało się to moim porannym rytuałem. Pierwsze kroki po przebudzeniu kieruję do lodówki, wstrząsam butelkę, nalewam i wypijam. Potem poranne ablucje, medytacja i ćwiczenia... tylko coś zaczęło się zmieniać. Podczas ruchów pojawiło się szczególne mrowienie w dłoniach, na przedramionach. Jakby włosy się zjeżyły, tyle że do środka ciała. To był zdecydowany skok jakościowy w odczuwaniu. Wiedziałem że to jest właśnie to. Może w końcu lata praktyki zaowocowały. A może to PhytoChi ze swoim kompleksowym składem dostarczył do organizmu potrzebnych substancji. W końcu w tradycyjnej medycynie chińskiej stosuje się kilka elementów w celu osiągnięcia pełnej równowagi organizmu: odżywianie, ćwiczenia, akupunktura oraz zioła. Receptura PhytoChi zdecydowanie odpowiada zapotrzebowaniom mojego organizmu. Po niecałych dwóch tygodniach stosowania taka zmiana. Powoli zwiększam dawkę z ciekawością oczekując kolejnych efektów.
Artur D.
Moja historia zaczęła się tak: Pierwszą butelką PhytoChi podzieliłem się z "prababcią" Cziką. Czika to 18,5 letnia (a więc na ludzkie lata, to tak ok. 125 lat!) suczka, "wilk miniaturka", czyli mieszaniec wilkopodobny, wielkości średniego boksera. 2 tygodnie temu przeżyliśmy rodzinną traumę - jej młodsza, bo 14,5 letnia, schorowana "siostra" (terierka walijska) musiała zostać uśpiona. Czika przeżyła szok - gdy wróciliśmy od weterynarza - przewróciła się na bok, zaczęła płakać i... miała sztywne prawe łapy. Nie chciała jeść i pić - błyskawicznie straciła wagę. Najprawdopodobniej był to nie tylko szok, ale i wylew. Zaczęło sie od kroplówki, antybiotyku doustnego (przez 5 dni), homeopatycznego L72, ale od drugiego dnia dałem też PhytoChi (2 razy dziennie po 1/2 miarki). Trzeciego dnia Czika zaczęła się podnosić- z trudem, upadając co chwilę - żona, wracając z pracy, nie wierzyła mi, gdy to opowiadałem, aż sama nie zobaczyła. Wytrwałe ćwiczenia i...pod koniec tygodnia Czika zaczęła chodzić. Oczywiście złożyło się na to kilka zastosowanych czynników, w tym i smarowanie łap olejkiem. EPE)
PS. Moje zwierzaki (człkowie rodziny!) od dawna korzystają z suplementów na równi z nami.
Halina S.
Z przykrością muszę się do czegoś przyznać - otóż nie doceniłam działania PhytoChi. Uważałam się za osobę zdrową więc też nie zauważyłam piorunujących działań toniku na sobie przez 3 miesiące regularnego picia dwa razy dziennie. Wiedziałam, że po 1) smakuje mi bardzo i po 2) mam więcej energii. Po 3) wygładziła mi się skóra i w zasadzie to tyle. Do czasu.... gdy z przyczyn niezależnych od siebie nie piłam toniku przez 2 a może nawet 3 tygodnie. Miałam możliwość przypomnieć sobie stan mojego zdrowia fizycznego i psychicznego sprzed kilku miesięcy - okazało się, że kompletnie nie radzę sobie ze stresem a snu mogłam się spodziewać dopiero ok. 3 w nocy - do tego czasu przewacałam się z boku na bok, włączałam i wyłączałam komputer, czytałam.... Kupiłam nawet w aptece jakieś ziołowe tabletki po których - owszem, byłam bardziej spokojna i obojętna ale oka nadal nie mogłam zmrużyć przed 3 w nocy. Rano musiałam wstać by zająć się 1,5 roczną córeczką natomiast gdy tylko zasnęła w ciągu dn ia ja natychmiast wyciszałam telefon i kładłam się obok niej by odespać noc. Na szczęście mam to już za sobą. Pijemy obie PhytoChi i obie uwielbiamy ten smak. Jest to nasz codzienny poranny rytuał :) (a ja nie potrafię odmówić sobie jeszcze wieczornej porcji - ale przecież nie muszę;). Teraz naprawdę z czystym sumieniem mogę polecić ten najlepszy na świecie tonik ziołowy swoim bliskim i mam nadzieję, że nigdy go nie zabraknie.
Magda, Szczyrk
Po miesiącu regularnego stosowania PhytoChi mam więcej energii, lepiej się wysypiam, mam więcej chęci do pracy. Odzyskałem chęć do wysiłku fizycznego. Dodatkowo ustabilizowałem ciśnienie na niższym poziomie bez dodatkowych dawek leków (leczone cały czas farmakologicznie od ponad 5 lat).
Leszek Kolno
Nie jestem osobą, która odczuła spektakularne działanie PhytoChi, głównie ze względu na kilkuletnie stosowanie suplementów. Nie mniej jednak odczuwam przypływ energii, wzmocnienie organizmu w sensie mniejszego zmęczenia po pracy. Przekonany jestem, że jest to tonik, który powinien każdy bez względu na wiek spożywać w celach profilaktycznych.
Bogusław Opole
Tonik PhytoChi piję już od roku.
Laryngolog stwierdził u mnie guzki na krtani, czekając 5m-cy na wizytę, piłam cały czas tonik. Pani doktor w Gliwicach po badaniu stwierdziła, że są b. małe, a nie tej wielkości którą podał laryngolog w Lublińcu. Następna wizyta w marcu- w Gliwicach doktor stwierdziła że są tak malutkie, że prawie śladowe, nie mają znaczenia. Wnuczka chodzi do przedszkola b. chorowała antybiotyki coraz silniejsze, od jesieni, gdy zaczęła pić nie choruje, raz gdy się przeziębiła, obyło się bez antybiotyku. Jest alergiczką- ostatnie badanie w kwietniu-lekarz odstawił jedną partię lekarstw, bo nie są już potrzebne. Skóra b. się poprawiła. Osoba 41 lat-kobieta silny stan depresyjny-garść tabletek-pije tonik 6- miesiąc-zmniejszono dawkę leków, jest uspokojona, wyciszona, zaczęła mieć kontakt z rodziną lepszy i pierwszy rok od dłuższego czasu, wyszła do sklepu pobliskiego sama.
Danuta Lubliniec
PhytoChi piję od drugiej połowy listopada 2009 r. po 30 ml, 2x dziennie. Suplementacją zdrowotną zajmuje się ponad 10 lat. Jednak w likwidacji nadwagi, 87 kg na 172 cm wzrostu, dopiero teraz dostrzegłem zauważalne rezultaty. Waga do maja 2010 spadła do 77 kg i poprawa samopoczucia też jest wyczuwalna. Leki kardiologiczne przyjmowane też ponad 10 lat wywołują częste nawroty świądu skóry bóg w części od stóp do kolan, a obecnie ta uciążliwość znacznie zmalała. Oferowane maści przez lekarzy były i są mało skuteczne. W roku 2008 w marcu zrobiono mi ablację serca, a we wrześniu arytmię serca naprawiano zabiegami o nazwie kardiowersja aż 11 razy. Inne leki dawały mizerne rezultaty – były nieskuteczne. Już przez dwa lata nie trafiłem do szpitala na zabiegi kardioawersyjne lub powtórną ablację. Wcześniej przed ablacją co miesiąc była kardiowersja. Suplementacja produktem PhytoChi przywraca chęci do życia w godziwym dobrostanie zdrowotnym i finansowym. Wybrałem współpracę konsumencką z firmą EPE z możliwością zarabiania pieniędzy, bo taka forma współpracy zapewnia korzyści zdrowotne i finansowe jednocześnie. Wydatki na zakupy tego produktu dla siebie i rodziny przestają być udręką finansową, bo firma najsolidniej na świecie nagradza finansowo za aktywną i mądrą współpracę zgodnie z planem marketingowym.
Bogdan Warszawa
Przede wszystkim PhytoChi polepszyło mi znacznie jakość snu i zniwelowało uczucie porannego zamulenia. Wcześniej miałem problemy z zasypianiem. Co więcej, przestałem chrapać. Jestem aktywnym sportowcem i pod tym kątem PhytoChi poprawiło moją regenerację oraz szeroko pojętą wydolność. Pomogło mi na alergię. Z upływem czasu znika wysypka na barkach z nią związana. Jestem dużo mniej podatny na alergeny ( w moim przypadku kurz i puch) Z racji sportu spożywam dużą ilość posiłków PhytoChi pomogło mi usprawnić trawienie i wydalanie. Organizm w pierwszych dniach suplementacji oczyścił się ze złogów i nie mam wydętego brzucha.
Piotr Kolno
Kobieta lat 55 miała na nogach żylaki wielkości winogron, nogi były opuchnięte. Po 1,5 m-ca stosowania PhytoChi (2 miarki dziennie) nogi przez 2 tygodnie bardzo bolały, natomiast po 1,5 m-ca obserwuję brak obrzęków, a żylaki znacznie zmniejszyły objętość. Zmiany są widoczne, kobieta czuje się znakomicie, nogi przestały boleć.
Dominika Węgrzce
Mój tato cierpi na ostrą niewydolność nerek, jest dializowany 3 razy w tygodniu. Gdy zacząłem mu podawać tonic PhytoChi po każdej dializie nie słabnie i czuje się znacznie mocniejszy i bardziej energiczny mimo swych 72 lat. W dalszym ciągu mu podaje ten tonik i w dalszym czasie przekażę efekty.
Mariusz Opole
Tonik PhytoChi spożywam od listopada 2009 r. Wcześniej piłam inny tonik ziołowy przez ok. 5 lat i nie oczekiwałam spektakularnych rezultatów. Jednak po ok. 3 tygodniach poczułam przypływ energii w ciągu dnia. Niestety wieczorem dopadła mnie senność. To trwało ok. 1 miesiąca. W tym czasie starałam się nie walczyć ze swoim organizmem i pozwoliłam sobie na krótkie drzemki, czego nigdy wcześniej nie robiłam. Taka drzemka pozwalała mi na taką regenerację organizmu, że nie mogłam pracować do późnych godzin nocnych. Obecnie drzemki rzadko są mi potrzebne i czuję o wiele więcej energii. Również poprawiły się moje wyniki morfologii.
Zofia Warszawa
Choruję już od kilku lat mam nadciśnienie tętnicze. Stosowanie przez ponad miesiąc PhytoChi ustabilizowało mi ciśnienie tętnicze i pozwoliło zmniejszyć dawkę przyjmowanych leków.
Bernard Legionowo
Pięć miesięcy piję codziennie PhytoChi w ilości ok.50 ml rano i ok. 20 ml wieczorem przed snem. Już po kilku miesiącach mogę powiedzieć, iż PhytoChi znacznie wpłynęło na poprawę mojego samopoczucia i dobrego zdrowego życia. Lepiej śpię i rano budzę się wypoczęty. Praktycznie przestałem chrapać. Czuję, że mam więcej siły każdego dnia. Wpłynęło to na poprawę jakości mojego dnia codziennego. Straciłem kilka kilogramów z mojej nadwagi. Czuję się wspaniale i młodo jak przed laty…
Wiesław Warszawa
Tonik piję od roku. Niemalże całkowicie ustały dolegliwości, bóle dotyczące kolan. Nastąpiło wyciszenie organizmu, lepiej śpię. Poprawił się wygląd, stan skóry. Doskonałe efekty osiągnęła moja półtoraroczna wnuczka przy atopowym zapaleniu skóry. Dolegliwości zupełnie ustąpiły.
Danuta Lubliniec
Moje doświadczenie z PhytoChi jest pozytywne, gdyż moja rodzina spożywa od 31.03.2010r. Ja spożywając PhytoChi mam spokojniejszy sen, częściej się opróżniam oraz trochę ubyło mi z masy ciała (około 4kg). Mój syn Tomek uprawiając sport też jest bardzo zadowolony, a nawet pić więcej niż zalecane dawki, natomiast małżonka podobnie, jak ja też częściej się opróżnia i ma spokojniejszy sen. Z opinii moich członków rodziny jest pozytywny wniosek o spożywaniu. Ja ze swej strony poleciłbym też innym przyszłym konsumentom ten produkt, gdyż ma pozytywny wpływ na organizm człowieka, a to jest bardzo ważne.
Marek Radom
Bardzo mocno podniesiona odporność. Poważna infekcja nerek (bez antybiotyków). Rzuciłam palenie: połowa grudnia 2009r., szybko się odtrułam, nie miałam głodu nikotynowego, szybciej zwalczyłam stres z tym związany.
Katarzyna Piekary Śląskie
Od momentu picia toniku ziołowego PhytoChi:
Małgorzata Nowy Targ
Tonik PhytoChi piję dopiero jeden miesiąc i mogę powiedzieć, że mam odczucia takie:
Jolanta Wołomin
1. Zacząłem pić PhytoChi w listopadzie, po dwie dawki 60 ml, tydzień przed falą grypy. Nie złożyła mnie grypa, po 1-2 tygodniach przestały mnie boleć stawy biodrowe.
2. Przeziębiłem się w grudniu, później początkiem maja. W obu przypadkach, żeby nie leżeć i chorować, wypiłem butelkę w tydzień; 4 dawki przez cały dzień i tydzień. W efekcie nie leżałem, choroba przeszła. Dodatkowo po pierwszej grudniowej butelce wypitej w takowej dawce zauważyłem z miesięcznym opóźnieniem, że przy pisaniu na komputerze moje palce przestały się „mylić” i pisały litery poprawnie.
Grzegorz Wieliczka
Suplementację stosuję od 4 lat, ale po PhytoChi odezwały się zatoki – gwałtownie, które czułem od paru lat. Zaczęły się nagle oczyszczać. Trwało to 3 tygodnie. Odczułem również zmiany we włosach. Pogrubiały, są sztywniejsze. Wydaje mi się, że jest to zasługa ziół azjatyckich, których do tej pory nie przyjmowałem.
Lech Wołomin
Lat 53, mężczyzna w kwiecie wieku. Stosowanie 2-mce. Zdecydowana poprawa kondycji-miara: wejście na 4piętro po schodach bez przystanków (2-3) Poprawa snu- krótszy a efektywny bez zastosowania Melatoniny. Likwidacja nadciśnienia. Miara-badania okresowe ok. 3 lata przedłużenia do kolejnego badania. Kiedyś na 1 rok.
Piotr, lat 53 Karchowice
Mam 51 lat i mój organizm bez regularnej opieki, by na pewno szybko przestał działać dobrze! Nie było by możliwe być tak aktywnym przy pracy gdzie jestem jednocześnie kierowcą, tak i konsultantem prawie codziennie od rana często aż do późnej nocy. Tonik PhytoChi, bardzo wspiera moją psychikę i dodaje dużo energii jak najlepsze paliwo. Spożywanie regularne jest u mnie jak czyścienie zębów rano i wieczór, bo to również robię prewencyjnie. Tonik PhytoChi jest najlepszym pomocnikiem w mojej pracy bo dzięki jego działaniu jestem zdrowy!
Jozef, lat 51 Ostrava
Kobieta lat 90, po udarze w 2008 roku z afazją. Od pół roku nie stosuje leczenia farmakologicznego. Spożywając tonik ma lepszą wymowę, pamięć, częściej się uśmiecha, ma nawet ochotę na pracę w ogródku przy kwiatkach.
Kobieta lat 60
Lepsza pamięć, koncentracja. Więcej energii, potrzeba mniej snu. Ładniejsza, gładka skóra. Poprawa wzroku.
Barbara, lat 60 Szczecin
PhytoChi stosujemy z żoną oraz 4letnią córeczką od 1 kwietnia 2010r.
Efekty jakie zauważyłem ja osobiście to:
Z uwagi na pracę przy komputerze oraz silna wadę wzroku (-12), często odczuwałem zmęczenie oczu i suchość, sztywność gałek ocznych. Próba stosowania płynów zalecanych przez okulistę i optyków nie przyniosła skutków z uwagi na uciążliwość aplikowania kropelek. Obecnie po stosowaniu PhytoChi gałki oczne i powieki nawilżyły się naturalnie, a koszty i sposób zastosowania toniku zdecydowanie są dla mnie do zaakceptowania. Kolejnym bardzo istotnym efektem stosowania toniku jest elastyczność mięśni. U żony zaobserwowałem duże wyciszenie oraz zwiększenie odporności. Do tej pory miała skłonności do ciągłego zachorowania na anginę. Zauważyłem również zwiększenie odporności u córeczki. Jest to dla całej mojej rodziny codzienny rytuał picia napełniony wiarą w to, że mamy szansę na profilaktykę, której duża część społeczeństwa jest jeszcze nieświadoma. Dodatkowo codzienne picie pozwala nam kontrolować zdrowie.
Piotr Radom
Anna lat 38, główna księgowa dużej firmy, co wiąże się z długim czasem pracy przy komputerze. Drobna dolegliwość, ból w prawym barku, ciągły nieustępliwy wzmagający się w czasie pracy z myszką komputerową. Zastosowano wszelkie metody dostępne w lecznictwie otwartym – poprawy były chwilowe, kilku- kilkunastodniowe.
Tonik zażywamy od 3 miesięcy: w pierwszym miesiącu zwiększona dawka do 60 ml. Po trzech miesiącach picia PhytoChi dolegliwość znika. Od ponad miesiąca ramię (bark) przestał boleć. Ponad roczne leczenie, rehabilitacja i wydanie ok. 3000 pln na leki i zabiegi nie dała oczekiwanych efektów. Efekt pozytywny został uzyskany po dwóch miesiącach picia toniku, czyli wypicia 3 butelek – 381 pln. Zyskany czas, zyskane pieniądze i przede wszystkim efekt końcowy – nie boli!!!
Roman Miedziana Góra
Mam 54 lata, kobieta, cukrzyca kategoria II. Piję PhytoChi od miesiąca. Po tygodniu zauważyłam, że nie muszę przestrzegać zasad związanych z czasem między posiłkami (zasada brzmi: przerwa nie może być dłuższa niż 3 godziny). Dotychczas dłuższe przerwy skutkowały bólami, zawrotami głowy, niepokojem, brakiem koncentracji- czyli objawy były typowe dla hipoglikemii. Po dwóch tygodniach ograniczyłam zażywanie leków z trzech dziennie do jednej tabletki. W dalszym ciągu nie miałam niepożądanych objawów. Pomiar cukru we krwi mam w granicach tolerancji. Odkąd piję PhytoChi, nie odczuwam zmęczenia, wysoki poziom energii utrzymuje się do późnych godzin, dobrze sypiam.
Renata, lat 54 Kraków
Mam 38 lat. Tonik PhytoChi piję dwa miesiące, 30 ml rano. Mam więcej energii do działania. Moją dolegliwością były częste migreny, gdy zaczęłam pić tonik ta dolegliwość ustąpiła. Pijąc tonik zmniejszył się katar alergiczny. Przestałam brać leki na alergię.
Agnieszka, lat 38 Zgierz
Urodziłam się 8 marca 1972 r. PhytoChi piję od maja 2009r. Regularne stosowanie toniku zapewniło mi:
Agnieszka, lat 38 Przemyśl
Mam 26 lat, jestem mężczyzną, który od dwóch miesięcy pije preparat PhytoChi. Preparat pomógł mi już do tej pory w usunięciu zatok, polepszeniu metabolizmu organizmu i szybszej regeneracji po wysiłku.
Robert, lat 26 Kraków
Tonik PhytoChi pije moja rodzina mogę więc spokojnie opisać pozytywne doświadczenia nas wszystkich:
Ja mam 38 lat jestem kobietą, stosuję tonik 1 miarkę 30 ml rano (przed jedzeniem) na czczo. Piję tonik ok. 4 miesiące w przypadku jakiegokolwiek przeziębienia, czy poważniejszej infekcji zwiększam dawkę. W przypadku jakiegokolwiek przeziębienia, czy poważniejszej infekcji zwiększam dawkę. Nie stosowałam do tej pory żadnych suplementów. Mam bóle kręgosłupa, z bólami zawrotnymi głowy, mam też problem (czasem) z układem moczowym. Nie pozbyłam się uczucia zmęczenia, ale ewidentnie bóle kręgosłupa ograniczają się tylko do krótkich okresów, gdzie ból występuje, mam odczucie, że organizm się oczyszcza, mam odczucie, ze nastąpiła też zmiana sylwetki (wyszczupliłam się) i przy większym nasileniu okresów pracy i zmiany sposobu życia (więcej pracy, intensywniejsze wykorzystanie 24 godzin) mam lepsze samopoczucie i ogólny stan psychiczny.
Joanna, lat 38 Zgierz
Kobieta po 50-tce. Piję PhytoChi 6 tygodni.
Czekam na polepszenie się wzroku. Córka 28lat. Pije PhytoChi od 4tygodni. Dominika zauważyła, że oczyszczają jej się zatoki, ma mniej podrażnione gardło, z którym zawsze miała problem (przewlekła chrypka).
Renata, lat 50 Kraków
Nazywam się Radek i mam 19 lat, pije PhytoChi od dwóch miesięcy regularnie. To, co zauważyłem stosując ten tonik to to, że poranek nie jest tak ciężki, gdy wstaję z łóżka. Wcześniej zawsze się spóźniałem na poranne spotkania, gdyż byłem ospały itp. Moja kondycja była dobra, teraz jestem w 100% powiedzieć, że też się poprawiła. Chorób jako takich nie miałem. PhytoChi jest preparatem bardzo dobrym i zamierzam go stosować i stosuję regularnie!
Radosław, lat 19 Legnica
1. Tonik PhytoChi stosuję od 2 m-cy.
2. Mój wiek to 46 lat
3. Dolegliwości:
4. Zmiany jakie nastąpiły po piciu toniku PhytoChi w ilości 30ml dziennie ( doraźnie 2 dawki – np. przy przeziębieniu) to:
Małgorzata, lat 46 Łódź
Jako czterdziestoparoletnia kobieta, na szczęście nie cierpię na żadną poważną chorobę. Jestem aktywną kobietą, w przeszłości uprawiającą wyczynowo sport. W trakcie picia toniku zauważyłam, że ból stawów, który ostatnio mi dokuczał znacznie zmalał. Poprawiła się moja kondycja, mam zdecydowanie więcej energii. Wiosenne dolegliwości alergiczne mojej córki przy stosowaniu toniku zdecydowanie miały łagodniejszy przebieg. Cała moja rodzina odczuwa zwiększoną odporność organizmu na infekcje.
Małgorzata, lat ponad 40 Mińsk
Jestem 18 –letnią studentką. Stosuję PhytoChi od dłuższego czasu, a w szczególności podczas intensywnej nauki przed egzaminami (3 tyg.) PhytoChi wzmaga moją koncentrację, nie czuję się senna, ani znużona. Więcej zapamiętuję. Również w trakcie intensywnych treningów tanecznych PhytoChi uzupełnia niedobory witamin i wodę, którą regularnie wypijam podczas trzygodzinnych treningów. Polecam!
Anna, lat 18 Radzymin
Mężczyzna w wieku 22 lat, który dba o koordynację fizyczną, zdrowe odżywianie oraz styl życia, cieszący się nienagannym zdrowiem. Zauważyłem znaczną poprawę jakości snu. Mogę spać krócej jednocześnie wysypiając się lepiej niż przed rozpoczęciem stosowania PhytoChi. Kolejny efekt dający się łatwo zauważyć to ogólna poprawa witalności, lepszy wygląd (znikają tzw. „worki” spod oczu) oraz więcej wewnętrznej energii podczas zwykłego dnia pracy.
Paweł, lat 22 Węgrzyce
Wiek 32 lata. Okres stosowania 2 miesiące . Dłuższe stosunki seksualne z 30 minut do 60-90 minut. Co może potwierdzić moja żona.
Dariusz, lat 32 Kraków
Mam 42 lata jestem kobietą w ciąży (obecnie początek 6 miesiąca). Tonik zaczęłam pić od początku grudnia. Obecnie nie przyjmuję witamin typowych dla kobiet w ciąży. Od 18 maja zwiększyłam dawkę toniku z 30 ml do 60 ml dziennie. Ostatnie wyniki badań są wzorcowe, nie mam opuchlizny kostek (typowe dla ciężarnych), czuję się dobrze, dobrze śpię, czuję się wypoczęta, mam więcej zapału do pracy. Polecam wszystkim, którzy pragną czuć się dobrze i cieszyć się życiem, suplementację tonikiem PhytoChi.
Izabela, lat 42 Mińsk Mazowiecki